Trzy dekielki poszły sobie, czwarty nie wiedzieć czemu został. Wydrapałem na nim numer rejestracyjny , co więcej mogę zrobić. Gdyby nie to, że dekielki zabezpieczają w przednim kole – śrubę przed zabrudzeniem, to bym nawet nie myślał o kupnie. A tak myślę, ale na allegro nie kupię – bo po pierwsze drogi ten kawałek plastiku – od 50 zł w górę – po drugie jest duża szansa, że kupię swoje. A już raz za nie płaciłem.
Od paru tygodni jadąc po dziurawej drodze – a przecież o takie u nas nie jest trudno – włączała mi się kontrolka ABSu. Brak sygnału z lewego przedniego koła wiązał się też z brakiem wskazań prędkościomierza. Po prawie 80 000 km przejechanych Sintrą, prędkościomierz nie jest konieczny, żeby ocenić prędkość. Można posiłkować się szybkością umykania przydrożnych drzew albo obrotomierzem. W Sintrze czujnik zespolony jest z piastą – piasta kosztuje ok. 260 zł.
Ale ponieważ problem występował głównie na dziurach postanowiłem wczołgać się pod bolida i na początek poruszać przewodami. Okazało się, że winne jest złącze. Poprawiłem i jest git majonez.
a za chwilę 200 000 kilometrów. A raczej jeszcze więcej, bo od czasu do czasu z powodu braku sygnału ABS z przedniego lewego koła nie działał mi licznik, ale to raczej promil w porównaniu do całości.
Chociaż w kontekście jazdy samochodem wspominanie o promilach nie jest za bardzo na miejscu.
Usłyszałem w radio o nowym projekcie, potem przeczytałem w necie, że w Opolu działają pierwsze w Polsce dodatkowe sygnalizatory ułatwiające jazdę na skrzyżowaniach.
Wg mnie pomysł jest nietrafiony i zbyteczny – przynajmniej w Polsce. Przecież dzięki odpowiedniej kombinacji świateł wiadomo z wyprzedzeniem, że za chwilę będzie zielone, ponieważ zanim zapali się zielone wcześniej do palącego się czerwonego dołącza pomarańczowe. To jest chyba wystarczająca informacja.
Płynność ruchu na skrzyżowaniach zależy od koncentracji i „zaangażowania” kierowców, który obserwują, co się dzieje.
Dzisiaj przy okazji innej większej naprawy zabrałem się za przełącznik kierunkowskazów. Od dłuższego czas podczas włączania „migaczy” albo przy większych dziurach załączały mi się światła drogowe (popularnie zwane długimi). Było to bardzo niekomfortowe i w zasadzie niebezpieczne dla innych.
Przełącznik wymontowałem i rozebrałem bez problemów. Gorzej było ze złożeniem. Na szczęście z pomocą przyszła mi strona Wszystko o Astrze v2.0 beta.
Od dawna stosuję zasadę jazdy na suwak, ponieważ uważam, że pozwala ona w sposób płynny poruszać się w czasie „utrudnień na drodze” i zapobiega tworzeniu się nadmiernych korków (głównie na prawym pasie) a w konsekwencji np. blokowaniu skrzyżowania.
Tyle, że jazda na zamek błyskawiczny może być bardzo nieprzyjemna. Z resztą zobaczcie sami jak wygląda sytuacja w Poznaniu (trasa Poznań – Pniewy na wysokości Swadzimia) – podczas budowy zachodniej obwodnicy Poznania.
.
Tak więc nie pozostaje mi nic innego jak kupić sobie jakiś chiński skuter czy motorower albo podjąć całkiem drastyczne rozwiązanie i przeprowadzić się na czas remontu do jakiegoś pensjonatu w Karpaczu. Tylko ile jeszcze ten remont potrwa …
. Linki sponsorowane
Właśnie wróciliśmy Sintrą z wakacyjnej trasy liczącej ponad 3500 km. Spisywała się bez zarzutu. Wkrótce wrzucę trochę zdjęć z tego wyjazdu. A przy okazji w dziale Eksploatacja dodałem stronę Części zamienne gdzie będę zamieszczał informacje i namiary, gdzie można nabyć części do tego Vana